NIP: 5512489018, REGON: 383395622
tel.: 505-976-178
e-mail: w.poltorak@rplegal.pl
Oddział Główny (adres do doręczeń):
ul. Zjednoczenia 2, 34-130 Kalwaria Zebrzydowska
RP Legal Kancelaria Adwokacka
Wojciech Półtorak
RP Legal Kancelaria Adwokacka
Miłosz Rabczyński
Oddział Główny (adres do doręczeń):
ul. Smolki 8/5, 30-513 Kraków
NIP: 6572795340, REGON: 383857146
tel.: 504-653-934
e-mail: m.rabczynski@rplegal.pl
MENU:
BLOG
Na przełomie lutego i marca mieliśmy do czynienia z prawdziwym sądowym rollercoasterem. W dniu 28 lutego 2025 r. Sąd Najwyższy podjął uchwałę w składzie siedmiu sędziów (sygn. akt: III CZP 126/22), zgodnie z którą umowa o kredyt bankowy jest umową wzajemną w rozumieniu przepisów kodeksu cywilnego. Ledwie pięć dni później, 5 marca 2025 r. Sąd Najwyższy podjął kolejną uchwałę w składzie 7 sędziów (sygn. akt: III CZP 37/24) w której stwierdził, że bankowi nie przysługuje prawo zatrzymania. Nie byłoby w tym nic dziwnego gdyby nie to, że w komunikacie na stronie internetowej SN wskazano jasno i wyraźnie, że Sąd Najwyższy uznał umowę kredytu za niewzajemną[1].
Pomijając kwestię istotności rozstrzyganego zagadnienia dla praktyki orzeczniczej (Trybunał Sprawiedliwości UE w sprawie C-424/22 wykluczył możliwość powoływania się przez banki na zarzut zatrzymania), ciężko oprzeć się wrażeniu, że za podjęciem uchwał stało coś więcej, niż chęć rozstrzygnięcia zadanego pytania. Faktem jest, iż jedną uchwałę wydali sędziowie powołani przed 2018 rokiem, a drugą – powołani po 2018 roku. Czy obydwa składy sędziowskie wypełniły swoje zadanie?
Sięgając do tak podstawowego aktu prawnego jakim jest Konstytucja RP stwierdzić należy, że podstawowym zadaniem Sądu Najwyższego jest sprawowanie nadzoru nad działalnością sądów w zakresie orzekania. Zadanie to zostało sprecyzowane w ustawie o Sądzie Najwyższym, przez co obowiązkiem SN jest m.in. zapewnienie zgodności z prawem i jednolitości orzecznictwa sądów. Czy stwierdzenie przez Sąd Najwyższy w przeciągu zaledwie 5 dni, raz że umowa kredytu jest, a raz że nie jest umową wzajemną, koresponduje z podstawową funkcją, jaką Sąd ten ma pełnić?
Celowo odnoszę się do uchwały Sądu Najwyższego, a nie uchwały sędziów Sądu Najwyższego. Z perspektywy obywatela, który zwraca się do sądu powszechnego o rozstrzygnięcie swojej sprawy nie jest ważne, czy uchwała X została wydana przez neo-sędziów, a uchwała Y przez paleo-sędziów. Dla obywatela RP nie jest ważna walka polityczna, kto jest Tutsi, a kto Hutu. Obywatel, który kieruje sprawę do sądu wierzy w to, że otrzyma wyrok zgodny z prawem.
Moja perspektywa jest perspektywą adwokata, a więc osoby, która reprezentuje interesantów w sądzie. Zaistniała w Sądzie Najwyższym sytuacja jest niedopuszczalna choćby z tego względu, że podburza zaufanie do całego systemu sądownictwa. Skoro obywatel decyduje się na proces to liczy na to, że wynik postępowania nie będzie zależeć od biometru, czy tempa przesuwania się biegunów ziemskiego pola magnetycznego. Każdy sąd powinien działać w sposób przewidywalny. Jeśli Jan Kowalski posiada umowę kredytu z bankiem X i sąd uznał ją za nieważną, to sąsiad który ma taką samą umowę ma słuszne prawo oczekiwać tego samego. Należy pamiętać, że sądownictwo nie powstało w celu prowadzenia teoretycznych dysput prawnych, co pozostaje w domenie kręgów uniwersyteckich. Rolą sądownictwa jest sprawne rozpoznawanie spraw i ich rozstrzyganie, z korzyścią dla ogółu społeczeństwa. Spraw za którymi może stać każdy – nawet Ty, drogi czytelniku.
Jeszcze na studiach usłyszałem opinię, że każdy prawnik powinien choć raz w roku obejrzeć klasyk – wspaniały film pt. „Dwunastu gniewnych ludzi”. Rutyna i uprzedzenia w sądownictwie są prostą drogą do błędów i niesprawiedliwości. Nie chcę, żeby mój wpis został potraktowany jako kolejna opinia o opłakanym stanie sądownictwa w naszym kraju. Na swojej ścieżce zawodowej spotkałem wielu wspaniałych sędziów, adwokatów, radców prawnych. Udając się na zasłużony urlop życzę każdemu z nas, tworzących wymiar sprawiedliwości, żebyśmy czerpali z pracy satysfakcję, wyrażali sprzeciw wobec nieprawidłowości i żebyśmy wykonywali nasz zawód w taki sposób, jak przysięgły nr 8. Koniec końców, w naszej pracy najważniejszy jest człowiek.
Adwokat Miłosz Rabczyński
Grafika - miniatura przedstawia kadr z filmu "12 gniewnych ludzi" reż. Sidney Lumet, 1957, do obejrzenia którego serdecznie zachęcam.
[1] https://www.sn.pl/aktualnosci/SitePages/komunikaty_o_sprawach.aspx?ItemSID=696-b6b3e804-2752-4c7d-bcb4-7586782a1315&ListName=Komunikaty_o_sprawach